Ghost of Tsushima

gry dedykowane konsoli PS4
Moldar
Posty: 81
Rejestracja: 30 mar 2021, 19:06

Ghost of Tsushima

Post autor: Moldar »

Zacząłem grać jakiś czas, z 16 godzin za mną i jako minus mogę napisać, że chyba widziałem już wszystko. Mocno ubi game na dobre i na złe. Z dobrych rzeczy z pewnością niepowtarzalny klimat, sucker punch podeszło z niesamowitą dbałością do detali, abyśmy jak najlepiej poczuli ten klimat samurajów. Jako, że lubię tematykę, jestem zachwycony wykonaniem. Grafika również niczego sobie, świetne warunki atmosferyczne, drzewa reagują na wiatr i jego siłę, awesome. Na duży plus również prawie zerowy hud, nic nie przeszkadza, a i oled się nie wypali :>>

Na minus właśnie ta powtarzalność, gra pewnie mnie już niczym nie zaskoczy, tu obóz, tu lis itd. Nie jestem w to stanie grać dzień po dniu, bo bym się jednak zanudził.

Co by nie pisać i tak polecam sprawdzić, klimacik pierwsza klasa.
Awatar użytkownika
Mechanical
Site Admin
Posty: 55
Rejestracja: 14 mar 2021, 13:48

Re: Ghost of Tsushima

Post autor: Mechanical »

Ghost of Tsushima splatynowałem jakiś czas temu.
Ghost ma sporo problemów, które prawdopodobnie wynikają z relatywnie niskiego budżetu. To widać niestety na każdym kroku, że GOT miał niższy budżet niż pozostałe superprodukcje Sony. Do tego dochodzą jeszcze bolączki wieku dziecięcego, czyli po prostu pewne elementy gameplaya, które muszą się rozwinąć w ewentualnej kontynuacji. Największą wadą Ghost był chyba błędny marketing. Silono się na wierność historyczną, na właściwe oddanie kultury itd. Spodziewałem się, że za tym też pójdzie wyższy realizm, którego w grze znajdziemy bardzo mało a też odnotowałem kilka poważnych błędów dotyczących tegoż super wiernego odwzorowania kultury japońskiej.
Także realizmu próżno będzie tu szukać, no chyba, że sięgniemy po realizm typowy dla japońskich albo chińskich filmów o zbliżonej tematyce, no to wtedy się zgodzę. Kolejną lipą jest mała ilość i małe zróżnicowanie słabego zresztą wyglądu NPCs.

W Ghost znajdziemy misje fabularne, obszerne i długie sidequesty i misje "eventowe" takie jak w RDR2 z cyklu "wąż ukąsił mnie w fiuta..." :>>
Niestety powtarzalność tych misji rzuca się w oczy bardzo szybko. W grze widać sporo inspiracji Wiedźminem (tropienie), serią Assassins z domieszką Tenchu. Niestety tego ostatniego w grze jest najmniej, bo dotyczy on tylko walki i linki z hakiem.

Grafika otoczenia jest piękna, widoki zapierają dech, nakłaniają do używania Photo Mode i ogólnego podziwiania. Efekty pogodowe, dnia i nocy też świetne. Klimat jest, do tego system nawigacji oparty o wiatr jest zajebiście wkręcający w otoczenie (zmiast GPS albo strzałek nawigacyjnych wiatr wieje w kierunku w którym powinniśmy iść, patrzymy na to jak uginają się drzewa, jak pochylają się trawy itd. I co najważniejsze - ta gra jest mega miodna. Dużo zawdzięcza systemowi walki i swobodzie działania.

Trudno mi się rozpisywać o fabule, bo raczej jest słaba.
Tytułowy Ghost to nasz bohater, który jest jedynym samurajem, który przeżył bitwę z Mongołami. Nasz heros rozpoczyna drogę ku zemście na Mongołach i ich przywódcy. Tyle w skrócie. Fabuła choć słaba, to rzeczywiście przypomina samurajskie filmy i jest raczej tłem do dobrej zabawy i rozwoju postaci. Ogromny plus za to, że w grze nie ma żadnych potworów duchów, robotów, kosmitów czy jak Japończycy lubią demonów. Naszymi przeciwnikami będą tylko i wyłącznie ludzie.

Gra ma jak na dzisiejsze czasy ma świetny system walki, który pozwala nam spektakularnie ciąć przeciwników. Jest też system prowokacji, są pojedynki, walka honorowa i na nindżasa. O ile skradanie więcej ma wspólnego z najnowszymi odsłonami AssAssIn Creed niż Tenchu, tak system walki mocno mi Tenchu przypomina, na szczęście jednak - tylko przypomina, bo ten z Tenchu nie przetrwałby próby czasu. Jin (bohater) posługuje się na początku tylko rodową kataną, szybko dochodzi łuk, później kunai i kilka innych gadżetów. To pozwala na mocne kombinowanie w walce, do tego mechanika walki i korzystania z różnych broni jest zrealizowana bardzo dobrze i prowadzona postać reaguje na komedy bardzo naturalnie.

Zajebisty jest system znajdziek.
Oczywiście jest trochę towaru do zwyczajnego, niczym nie wyróżniającego się zbierania, ale najlepsze są znajdźki, które wymagają odnalezienia konkretnego miejsca, albo dostania się w jakieś trudno dostępne miejsce. Odnajdywanie tychże nie daje nam tylko pustego odhaczenia znajdźki, ale daje też coś graczowi - lepsze zbroje, punkty doświadczenia do zdobywania umiejętności, ulepszenia ekwipunku, jest też znajdźka polegająca na podziwianiu przyrody i pisaniu wierszy :>> , są też minigierk, jak ściganie lisa czy trening cięć mieczem.
Generalnie jest motywacja by to robić.

Mocno polecam tą grę. Nie nastawiajcie się na spektakl na miarę God of War, TLOU2 czy Uncharted 4, to nie ta liga. Nie znaczy to, że gra jest przeciętna, jest świetna, bawiłem się przy niej wyśmienicie i zrobienie platyny było też czystą przyjemnością, a powtarzalność w grze - no oczywiście jest, jak w każdej innej tego rodzaju grze, mi to kompletnie nie przeszkadzało i pomimo wbitej platyny mam ochotę do gry wrócić za sprawą 60fps na PS5.

Ciekawostki:
  • Gra GOT odniosła niespodziewany sukces. Wbrew opiniom zachodnich recenzentów (ocena 83), gra została znacznie lepiej przyjęta przez graczy, którzy obdarzyli Ducha bardzo wysoką oceną użytkowników co jest bardzo rzadkie, a tak wysoka ocena jeszcze rzadsza - 9.2/10. Oczywiście tutaj trzeba mieć na uwadze, że gra nie była aż tak głośna jak inne blockbustery Sony i nie została tak mocno doświadczona przez "review bombs", jak np. TLOU2 czy Death Stranding.
  • Ghost of Tsushima zostanie zekranizowany, Sony pictures pracuje nad filmem, aktor, który zagrał Jina w grze ubiega się o główną rolę.

  • Aktor, który zagrał bohatera gry, wystąpił u Clinta Eastwooda w filmie "Letters From Iwo Jima"
  • Próbowano zniszczyć Ghost of Tsushima podobnie jak Days Gone,
    Duch został oskarżony o rasizm wobec Japończyków! Nie nie żartuję. Cóż to był za skandal, japońska firma Sony wydała grę, rasistowską wobec Japończyków? WTF? :>>
    Otóż rozchodzi się o to, że gry nie stworzyło japońskie studio tylko amerykański Team Sucker Punch, należące do japońskiej firmy tak na marginesie dodam.

    SJWs rozpętali burzę, bo:
    White men making a game about Japanese history is cultural appropriation at it’s finest.
    Co oznacza tylko tyle, że biali ludzie robiący grę o japońskiej historii to kulturowe zawłaszczenie, co czyni grę rasistowską hahaha
    “Ugh, can they [Sucker Punch] like not be racist? Literally capitalising on Japanese culture. I’m so done with Sony,”
    Ten jest dobry:
    Listen up, white folk. We know you don’t have a culture of your own and your history is filled with racism and bloodshed but stop appropriating other cultures.
    Biali ludzie nie mają swojej kultury hahaha

    Na przekór tym wszystkim idiotom, gra odniosła ogromny sukces w Japonii, a japońscy krytycy nie szczędzili pochwał.

Moldar
Posty: 81
Rejestracja: 30 mar 2021, 19:06

Re: Ghost of Tsushima

Post autor: Moldar »

Skończyłem, niewiele mi zostało z pobocznych, więc i platyna wpadła. Przyznam, że gra mnie solidnie zmęczyła pod koniec swoją powtarzalnością. Po pierwszym akcie gra już niczym nie zaskakuje i odkryła wszystkie karty. Legendy zapowiadają się fajnie, ale jestem już na tyle zmęczony grą, że innym razem. Później coś więcej, ale to assasin pełną gębą.
McG
Posty: 25
Rejestracja: 06 kwie 2021, 12:25

Re: Ghost of Tsushima

Post autor: McG »

Gram w to teraz i skłamałbym jakbym powiedział, że jestem zachwycony. Męcząca jest grafika. Te wszystkie filtry, spadające wszędzie liscie, jakby leciały one z nieba niczym deszcz, a nie z drzew. Niby to wszystko na fotkach wygląda ładnie, ale i równie nie realnie. Męczy mnie ta często i niekiedy nagle zmieniająca się oczojebna aura i kolorystyka. Upchali tam tych filtrów i efektów bez umiaru na na maksa. Mam problem z systemem walki. Moim zdaniem jest słaby. Ewidentnie widać, że stworzony był pod 1 vs1. Gdy doszło kilka postaci z boku zaczyna się gubić i być chaotyczny, łącznie z kamerą, która nie nadąża. Nieblokowalne ciosy wrogów, na których jedyną reakcją obronną może być fikołek to skandal, bo to parowanie na timing na najwyższym jest niemal niewykonalne przy większej zadymie w świadomy sposób. Znacznie lepiej można było to zrobić. Dla mnie jest ona zupełnie nie satysfakcjonująca, a na najwyższym poziomie trudności praktycznie niegrywalna. Fabuła, szablonowa i też nie porywa. Nie pasują mi te linki. Co to spiderman?. Najlepszym elementem gry jest skradanie, ale to z kolei kłóci się z kodeksem samuraja :smiech2: . Gram, bo gram i mam cholernie mieszane odczucia. Gdyby ta gra pojawiła się jeszcze 5 lat temu, to byłaby pewnie bardziej atrakcyjna. Dzisiaj przy zalewie podobnych produkcji, rzekłbym, że już standardu, dla mnie puki co to jest naciągana 7/10. Nawet Wiedźmin swego czasu bardziej mi podszedł. No ale cóż. Gram dalej.
McG
Posty: 25
Rejestracja: 06 kwie 2021, 12:25

Re: Ghost of Tsushima

Post autor: McG »

Ghost splatynowany. Gra wykonana pięknie, chociaż nie jest to IMO detal Assasina, czy zboczeńców z Noughty Dog ale nadrabia efektami cząsteczkowymi, popisami najnowszych systemowych trików graficznych itd. Co ciekawe siedząc 10 cm od 55' TV nie uświadczymy tutaj już nawet pixela, tak to wszystko jest wygładzone. Popisuwka Sucker Punch i Sony. Niestety sama gra pomimo zdawać by się mogło pięknego wykonania, w moim odczuciu nie niosła za sobą tego klimatu z japońskich filmów jakiego się spodziewałem. Nawet pomimo tego, że jest tryb Kurosawy, który nakłada nam cz-b filtry i szumy taśmy z filmów z lat 50 tych. Nie pomógł opcjonalny Japoński wokal aktorów, który ostatecznie zamieniłem na polski, bo mi sie napisów czytać nie chciało. Coś jest IMO nie tak z klimatem w tej grze. Może to właśnie ta oprawa, którą siliła się za bardzo na ładną, a powinna być szorstka. Zresztą zauważyłem, że im ładniejsze, może nawet realistyczniejsze gry tym mniej w nich miejsca dla wyobraźni i mniej w nich klimatu. Drugą wadą jest jak dla mnie za mała brutalność. I chociaż krwi jest sporo, w Grze+ można nawet sobie ja podwoić za pomocą talizmanu, to tutaj ręce, głowy i nogi powinny latać na lewo i prawo, a w tym aspekcie jest oszczędnie. Sama walka wygląda efektownie, ale mnie nużyła. Co prawda grałem na najwyższym poziomie trudności , co dodało realistycznoiści gdy jeden cios niósł za sobą śmierć i i walki powtarzałem kilkadziesiąt niekiedy razy to IMO czegoś w nich brakuje. Nie czułem zbyt dużej satysfakcji. No i karygodne nieblokowalne ciosy w pojedynkach ludzi. Fabułą dosyć dobra, ale też daleko jej do wybitności. Co mnie śmieszy gra robiona przez amerykanów, w której widać jakoby hołd złożony biednym i honorowym Japończykom zmagającym się z okrutnym imperium Mongolskim. Znając trochę historię i wiedząc jak Japońce potrafili być bezwzględni i okrutni w stosunku do swoich wrogów na przestrzeni wieków, a kończąc na rzeziach na terenach okupowanych przez nich chociażby Chin, to ta zagrywka z biednym barankami na wyspie Tshushima mnie trochę śmieszy. Nic to. Gra piękna. Może się podobać. Rzadka, bo dziejąca się w klimatach feudalnej Japonii. Przegapił UBi Assassina w Japonii, to wykorzystali to inni. Uważam, że Ubi zrobił by to lepiej, ale i tak jest imponująco, chociaż mnie osobiście gra nużyła. . Grę splatynowałem i jest ona zbyt obszerna do tego co sobą reprezentuje. Tzn; zbyt często powtarzamy te same rzeczy. Jeżeli chcemy skończyć tylko fabułę, to ok., ale jak chce się grę wymakswać lub zrobić platynę, toż to było już nużące dla mnie i chciałem już to dociągnąć jak najszybciej. Zajęło mi to co prawda ok 90-100h, gdzie przy AC: Oddysey spędziłem 200h, czy w GR Brealpoint 180h to IMO mniej się nudziłem niż tutaj. Podobne mam odczucia po tej grze jak po Horizonie. Ładne, z rozmachem, efekciarskie, ale max 7/10.
ODPOWIEDZ