| [ NEWS ] Hideo śmierć konsol wróży |
|
Hideo Kojima bez wątpienia jest wielką osobistością w świecie elektronicznej rozrywki. Ojciec serii MGS wielokrotnie podnoszony był do rangi geniusza. Ostatnio obserwuję taki dziwny trend, że im ktoś popularniejszy, im większe guru z niego, tym bardziej na beret mu pada. Kojimę szanuję za MGS1-4. Były to tytuły, które zmieniły moje patrzenie na gry. To dzięki nim fabuła stała się dla mnie nierzadko bardziej istotnym elementem niż oprawa a/v. Szacun też za dopracowanie jego gier i miliony smaczków i secretów możliwych do odkrycia tylko dla najbardziej dociekliwych graczy. Jednak jak czytam czasemi jego wypowiedzi, i jemu podobnych "guru" - czasami mam wrażenie, że woda sodowa mózg im zalała.
Hideo Kojima wypłodził właśnie tezę, że konsole stacjonarne idą do lamusa. Uważa, że w niedalekiej przyszłości grać będziemy wszędzie, na przenośnych platformach używających tego samego oprogramowania.
Parafrazując - koniec exclusive'ów, każda platforma obsługuje te same gry i gramy tylko na handheldach.
Nie wiem czy to jedynie promocyjna gadka przygotowywanego przez jego studio Metal Gear Solid: Peace Walker na PSP, czy wyssane z kulki ryżowej dyrdymały.
Ujednolicenie oprogramowania byłoby wygodne dla graczy. Koniec z róznymi wersjami gier, szukaniem wersji gry na swój sprzęt i obawą, że jakaś gra może się stać exclusivem dla platformy, której akurat w posiadaniu nie mamy. Być może zakończyło by to jihad konsol.
Należy sobie zadać kilka pytań przy takich rozważaniach.
- Czy gracze chcą faktycznie grać tylko na konsolach przenośnych?
Sukces NDS i iPhone/iPod Touch mógłby na to wskazywać. Patrząc jednak na ilości sprzedanych konsol stacjonarnych, na fakt, że większość posiadaczy NDS czy PSP, ma również pod TV dużą konsolę nabieram już wątpliwości.
Konsola przenośna nie zapewni udanych sesji z grą w towarzystwie kumpli i przy piwku.
Kolejna sprawa, że handheldy będą zawsze generację za sprzętem stacjonarnym.
Tworzenie gier tylko na jedną, na dodatek przenośna platformę jest najlepsze głównie z punktu widzenia developerów. Nie trzeba tworzyć kilku wersji gry dla różnych platform. Słabsze osiągi techniczne, oznaczają krótszy, tańszy i łatwiejszy proces produkcyjny gry. Dla developerów faktycznie - raj.
- Czy producenci konsol na to pójdą?
Myślę, że nie. Producentom zależy byśmy grali przy pomocy ich produktu, nie jest im to obojętne z jakim logo mamy platformę. Zależy im na tym byś wybrał właśnie TĄ konsolę a nie inną. By skłonić ku swojej maszynce producenci zaczęli by ulepszać swoje konsole i doszłoby do sytuacji znanej z PC. Gra na każdym sprzęcie wyglądałaby inaczej.
Kolejna beznsensowna wizja growego guru, który raczej nie dowiódł swojej tezy w fatalnym Metal Gear Touch. |
|
|
|
|
| |
| Oceny artykułu |
Wynik głosowania: 0 Głosów: 0
|
|
| |
|