PS2HARDCORE

Forum użytkowników PlayStation
Home Page FAQ Team Search
  Zarejestruj
Zaloguj 
Wątki bez odpowiedzi Aktywne wątki  

Usuń ciasteczka

Strefa czasowa: UTC + 1




New Topic Post Reply  [ Posty: 2 ] 
 
Poprzedni | Następny 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 12 cze 2019, o 13:18 
Avatar użytkownika
Size Matters

Dołączył(a): 2 sie 2004, o 13:41
Posty: 12924
Lokalizacja: z zajebistego Szczecina
Jakiś czas temu skończyłem gierkę i jest ona warta zamieszczenia o niej notki. Gra zrobiona przez francuskie studio ASOBO, wydana przez Focus (co samo w sobie jest warte uwagi, gdyż wydaja oni gry można by rzec budżetowe ale conajmniej bardzo fajne-w dzisiejszych czasach wszystko co nie ma budżetu co najmniej 30 mln $ jest budżetowe :| ). Generalnie jak większość gier wydawanych przez mniejsze studia mało była ona wcześniej reklamowana przez to w natłoku pchających się na pierwsze strony grubo sponsorowanych gówien można by ją przeoczyć. To niewątpliwy błąd. Bo to jedna z tych gier, którą można by nazwać mianem dzieła sztuki. Gry zrobionej z pasją i za niemałe pieniądze. Mechanikę posiada z rodzaju narracyjnych, liniowych tunelówek ala Hellblade: Senua Sacriface i jeżeli o tej drugiej słyszał niemal każdy, tak o Plague mało kto. To błąd, bo gra od francuzów jest pod niemal każdym względem lepsza i bardziej zjawiskowa od Hellbalde. Fabuła prowadzi nas do bodajże XIVw Francji, gdzie średniowieczną sielankę przerywa enigmatyczna plaga, która symbolizowana jest tutaj poprzez hordy szczurów pustoszące ludzkość. Plaga dotyka także rodzinny dom młodej szlachcianki Amicii i jej dotkniętego tajemniczą chorobą młodszego brata Hugo.

Cała opowieść prowadzi nas od ich rodzinnego majątku napadniętego przez ludzi inkwizycji przez łąki, pola bitew, wiosek, aż do Katedry gdzie rezyduje Kardynał Vitalis. Oczywisce fabuły zdradzać nie chcę, ale powiem że jest prosta. ale całkiem fajna. W grze w przeciwieństwie do Hellblade nie walczymy mieczem, ale za pomocą małego miotacza kamieni za pomocą, którego możemy zabijać przeciwników z dystansu. Możemy eliminowąc wrogów także z nienacka itd. W zasadzie grę można przejść także bez zabijania prawie nikogo po cichu jak ktoś lubi. Jest niewielki , ale jest rozwój uzbrojenia i ważenia różnorakich mikstur rozszerzający nam wachlarz możliwości bojowych. Przeciwnikami w samej grze nie są tylko ludzie, ale także szczury, które panicznie boja się światła, co można wykorzystać na swoją stronę przy eliminacji przeciwników. Gra w związku z pewnym zachowaniami szczurów oferuję pewną mechanikę i oferuje zachowania wymagające sekundy namysłu, co zrobić aby pójść dalej. Największym atutem tej gry jest klimat. Podścielony piękna grafiką i muzyką. Świetnie zagranym angielskim dubingiem przez aktorów. Wielki Inkwizytor Vitalis mistrzostwo. Polecam grę, bo bardzo małych tego typu rzeczy jest. Ma się poczucie, że to w końcu coś innego i coś co można przejść w 3 dni i wymaksować w tydzień, a nie pół roku. W swojej kategorii tunelowych narracji dałbym grze spokojnie 10/10. Piękna gra. Polecam



Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 8 wrz 2019, o 20:13 
Avatar użytkownika
CHAMPION

Dołączył(a): 31 lip 2004, o 19:41
Posty: 23792
gadu: 818467
Wczoraj udało mi się znaleźć trochę czasu i pograłem z godzinkę, może półtorej.
Pierwsze wrażenie - crapisko :>>

Dużą bolączką w pierwszym kontakcie jest oczywiście grafika, która męczy oczy. Nieudolnie starano się bawić w bokeh, czy też mówiąc technicznym językiem Depth of Field. Niestety efekty polegające na rozmywaniu odległych i zbyt bliskich obiektów źle działają, gra gubi fokus tam gdzie być powinien i męczy to oczy. Do tego niektóre texturki, które mają być gałęziami drzew potrafią migać, czego nie widziałem chyba od czasów PS2, a animacja podczas biegu potrafi czasem nieprzyjemnie chrupnąć. Sterowanie jest toporne, mało responsywne.

No ale ta gra ma nam opowiedzieć historię. Poziom techniczny gier TTG leżał i kwiczał i wszyscy w nie grali.

Początek gry to wspólna wyprawa ojca z córką (w którą się wcielamy jako gracz) do lasu. Może mi to umknęło, ale chyba nawet nie wiadomo co jest celem tej wyprawy. Po prostu poszli do lasu. Ojciec z córką najpierw kierują się do jabłoni w lesie :>> , gdzie córka strzela z procy do jabłek kamieniami. Po chuj? Nie wiadomo :>> Chyba autorzy chcieli nieudolnie wpleść w historię tutorial strzelania z procy. Chwilę później wyprawa zamienia się w polowanie na dzika. Wzorowane na polowaniu z GOW. Tu znów używamy procy, strzelamy kamieniami, które można znaleźć porozrzucane po lesie, ale nie tak luzem, ktoś je dla nas elegancko spakował w skórzane zasznurowane woreczki i porozstawiał w strategicznych miejscach :>>

Dialogi są prymitywne. Ojciec oznajmia córce, że jest jej ojcem, a potem pitoli córce o matce rzeczy, które powinny być dla niej oczywiste. :>>

Nieistotne NPC dla fabuły zaczynają do ciebie gadać nawet jeśli się przy nich nie zatrzymasz, nawet jak tylko ich mijasz, ty odchodzisz, a oni wciąż pierdolą :>>

Albo trzęsąca się staruszka, którą pierwszy raz w życiu widzisz na oczy a ona:
"OOooo widzę, że masz procę, możesz skorzystać z mojego warsztatu gdzie możesz ją ulepszyć" :>>

No generalnie pierwsza wrażenie jest słabe.

Mimo wszystko grałem dalej, bo jakoś gra wzbudzała moją ciekawość i przypominała mi wspomniane tu już Hellblade ale przede wszystkim kojarzyła mi się z Brothers: Tale of two Sons. Czemu gra kojarzy się z Hellblade? Nie wiem, to zupełnie inne gry, może to kwestia silnika Unreal, albo sposobu prowadzenia postaci? Albo tego, że tytuł ten bardziej stawia na klimat niż na gameplay?
Skojarzenie z Brothers zaś to sprawa oczywista, pod kontrolę dostajemy później dwie postacie - również rodzeństwo a skojarzenia potęguje dodatkowo podobna paleta barw. Miałem też trochę skojarzeń z Grą o Tron od TTG. Generalnie jednak, jak McG napisał jest to korytarzowa gra fabularna.
I ogólnie wszystko początkowo sprawia wrażenie crapa z niespełnionymi ambicjami, ale...

Kunszt twórców do sprawnego prowadzenia akcji powoduje, że po pewnym czasie zapominasz o niedociągnięciach i wspomnianych głupotach i po prostu grasz, grasz i grasz. Gra wciąga. Ciekawią dalsze losy bohaterów i chce się je poznać. Zupełnie jak w Brothers, które też nie oszałamiało jakoś wykonaniem. A to chyba w grze najważniejsze, aby wciągała i chciało się w nią grać :brew:

Gra pomimo męczącej oczy oprawy w ogólnym rozrachunku wygląda całkiem nieźle i na tle innych produkcji z niższej półki wygląda bardzo fajnie.

Ciekawe jak to dalej się rozkręci. Są elementy prostej skradanki, widziałem, że jest też jakiś crafting chyba i parę innych dupereli. Jak formuła szybko się nie wypali, będzie niezła gra.

Tak więc nie dać się zmylić na początku gdy gra wydaje się bardzo słaba, wystarczy przebrnąć przez kilkanaście pierwszych minut by wciągnęła :>>


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
New Topic Post Reply  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

cron