PS2HARDCORE

Forum użytkowników PlayStation
Home Page FAQ Team Search
  Zarejestruj
Zaloguj 
Wątki bez odpowiedzi Aktywne wątki  

Usuń ciasteczka

Strefa czasowa: UTC + 1




New Topic Post Reply  [ Posty: 17 ] 
 
Poprzedni | Następny 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 28 paź 2015, o 00:04 
Avatar użytkownika
Size Matters

Dołączył(a): 2 sie 2004, o 13:00
Posty: 9658
Lokalizacja: World
gadu: 1480025
Jeżeli kupię PS VR to ten tytuł będzie must have!

phpBB [video]


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 28 paź 2015, o 13:20 
Avatar użytkownika
Origami Kidler

Dołączył(a): 11 sie 2004, o 15:42
Posty: 7039
Lokalizacja: Katowice
Crytek powiadasz, dinozaury, śmierdzi na kilometr pokazem z Oculusa na WGW i potwierdza tezę MG, żaden dev nie robi niczego na próżno. :brew:


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 14 cze 2016, o 16:44 
Avatar użytkownika
CHAMPION

Dołączył(a): 31 lip 2004, o 19:41
Posty: 23803
gadu: 818467
phpBB [video]


Zajebiście. Oby tego nie spartolili.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 21 cze 2016, o 15:15 
Avatar użytkownika
CHAMPION

Dołączył(a): 31 lip 2004, o 19:41
Posty: 23803
gadu: 818467
phpBB [video]


Wow. Czekam :jump:


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 21 cze 2016, o 19:44 
Avatar użytkownika
Size Matters

Dołączył(a): 2 sie 2004, o 13:41
Posty: 12936
Lokalizacja: z zajebistego Szczecina
Ja się zastanawiam czemu w tych grach VR są tylko wizualizacje dłoni, a nie całych ramion. Drażni mnie to i zabija klimat.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 21 cze 2016, o 22:06 
Avatar użytkownika
CHAMPION

Dołączył(a): 31 lip 2004, o 19:41
Posty: 23803
gadu: 818467
żebyś miał na co zrzędzić :smiech2:
mogłyby być całe ręce, ale po minucie grania o tym zapominasz, no i oszczędność mocy obliczeniowej na otoczenie, które oglądasz znacznie dłużej niż dłonie.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 23 cze 2016, o 09:05 
Avatar użytkownika
Size Matters

Dołączył(a): 2 sie 2004, o 13:41
Posty: 12936
Lokalizacja: z zajebistego Szczecina
MechanicalGod napisał(a):
żebyś miał na co zrzędzić :smiech2:
mogłyby być całe ręce, ale po minucie grania o tym zapominasz, no i oszczędność mocy obliczeniowej na otoczenie, które oglądasz znacznie dłużej niż dłonie.


przestań bredzić. Wygląda to chujowo i głupio. Lepiej żeby nie było tych zjebanych dłoni wcale.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 23 cze 2016, o 22:07 
Avatar użytkownika
CHAMPION

Dołączył(a): 31 lip 2004, o 19:41
Posty: 23803
gadu: 818467
Widać, że nie znasz się na grach, skoro nie wiesz dlaczego te dłonie są. :>>


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 24 cze 2016, o 07:02 
Avatar użytkownika
Brutal Legend

Dołączył(a): 8 kwi 2005, o 14:59
Posty: 4353
Aż zobaczyłem o co się tak kłócicie - beznadziejnie wyglądają te ręce, ale to jedna z pierwszych gier, więc takie ułomności będą się zdarzać. :smiech2:


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 24 paź 2016, o 11:49 
Avatar użytkownika
CHAMPION

Dołączył(a): 31 lip 2004, o 19:41
Posty: 23803
gadu: 818467
"Rączki" z rodziny Adamsów są praktycznie w większości gier i na prawdę to nie przeszkadza. No ale jak ktoś lubi sobie psuć całą zabawę takim mało istotnym detalem, to cóż, nie będę się kłócił, tylko sobie pogram :>>



Tymczasem Crytek, autorzy Robinsona donoszą, ze cała przygoda zmieści się w przedziale od 3 do 5 godzin. Czyli znów nie mamy na prawdę dużej gry. Ciekaw jestem ile każą sobie zapłacić, bo jest to jedna z gier która chciałem ograć na premierę, niestety fajtłapy się spóźniły :>>


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 27 paź 2016, o 16:42 
Avatar użytkownika
Patapon

Dołączył(a): 16 mar 2005, o 12:24
Posty: 3053
Całe ciało też nie zawsze się sprawdza. W Until Dawn często wychodzą dziwne rzeczy i denerwuje to trochę, więc same dłonie nie są takie złe.

Na WGW grałem etap tego filmu co MG wrzucał

MechanicalGod napisał(a):
phpBB [video]


Wow. Czekam :jump:


Gra niestety była bardzo niewyraźna, ale też mogło być tak, że źle założyłem gogle. Sterowanie nieco dziwne i wolałbym grać różdżkami, zwłaszcza podczas wspinania po drzewach, bo aktualnie wystarczy spojrzeć i nacisnąć L2 ( albo R2, zależy która ręka ). Opcja kiedy sami sięgamy, naciskamy spust i podciągamy się, była by znacznie lepsza.

Co by nie było, skala tego wszystkiego jest niesamowita, czuć wysokość, a dinozaury to już w ogóle przerażają swoją wielkością.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 9 lis 2016, o 14:59 
Avatar użytkownika
CHAMPION

Dołączył(a): 31 lip 2004, o 19:41
Posty: 23803
gadu: 818467

No i jest. Robinson od dziś już powinien być dostępny na PlayStation Store.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 9 lis 2016, o 15:30 
Avatar użytkownika
Patapon

Dołączył(a): 16 mar 2005, o 12:24
Posty: 3053
Kupujesz? Gra ponoć 5-6 godzin, kurde o te 5 godzin za mało :(


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 9 lis 2016, o 15:55 
Avatar użytkownika
CHAMPION

Dołączył(a): 31 lip 2004, o 19:41
Posty: 23803
gadu: 818467
Cena 250zł za 5-6 godzin, masakra :>> Ale pewnie kupię z ciekawości. Czekam na wypłatę :>>

Pasuje idealnie:
phpBB [video]


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 10 lis 2016, o 08:11 
Avatar użytkownika
Origami Kidler

Dołączył(a): 11 sie 2004, o 15:42
Posty: 7039
Lokalizacja: Katowice
Ktoś jeszcze tego błazna ogląda, ja już o nim zapomniałem. :smiech2:

5-6h na grę VR, to i tak całkiem sporo, patrząc na inne tytuły. :brew: Ja tam parcia nie mam, szybko cena spadnie. :szlug:


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 11 lis 2016, o 16:02 
Avatar użytkownika
CHAMPION

Dołączył(a): 31 lip 2004, o 19:41
Posty: 23803
gadu: 818467
Pograłem ponad godzinkę. Od razu mogę powiedzieć, że jest dobrze. Chyba najładniejsza gra VR jak do tej pory. Ale widać, a raczej słychać, że jest to nie lada wysiłek dla PS4. Moja konsola pracuje przy tej grze głośniej niż przy czymkolwiek innym. :>>
No ale wracając do samej gry.

Trochę mnie zaskoczył początek, bo jest inny niż w prezentowanych wcześniej gameplayach, tak jakby akcja gry miała miejsce po tym co prezentowali wcześniej. Zaczynamy już jako rozbitek. Nie ma momentu samej kraksy. Tytułowy Robinson w którego się wcielamy jest już urządzony na obcej planecie. Ma schronienie, pobudowane szałasy, punkty widokowe i takie tam. Oczywiście do wszystkiego użył elementów wraku, które posłużyły jako części konstrukcyjne do różnych urządzeń, płotów, wiatraków itd. Trochę szkoda, bo mogli to wtrynić do gry taki element surwiwalowy z budowaniem sobie schronienia i zagospodarowaniem okolicy. Mnie by się to podobało. To pominięto i wrzucono nas już na gotowe. Wszystko jest. Początek gry to zajmowanie się właśnie bazą w dziczy. Reperowanie urządzeń i ogólny rekonesans najbliższego otoczenia. Robinson zdołał też oswoić małego Tyranozaura. Gadzie dziecko zachowuje się jak pies. Można mu rzucać piłkę, bawić się w chowanego, karmić i oczywiście korzystać z jego pomocy w odstraszaniu mniejszych niebezpiecznych stworzeń. Mały dinozaur słucha poleceń. Można mu kazać iść za sobą, wyznaczyć miejsce gdzie ma pójść, można nakazać mu zostać.



Do gry wdarł się element badawczy. Mocno przypomina ten z No Man's Sky w którym skanujemy nowo poznane gatunki celem skatalogowania. By nie było zbyt nudno gra wyznacza nam różne zadania, questy zaliczamy w miarę możliwości w dowolnej kolejności. Zdania są póki co zróżnicowane, wspomniane wcześniej naprawy, poszukiwania przedmiotów, eksploarcja różnych miejsc, skanowanie, czy doprowadzanie prądu w formie gierczki logicznej. Można też natrafić na inne minigierki, na jednym ze znalezionych tabletów mogłem zagrać w kółko i krzyżyk :>>

Robinson w zasadzie jest mało oryginalnym tytułem. Sam tytuł narzuca skojarzenia z powieścią Daniela Dafoe. Natmoiast historie o trafieniu na wyspę z Dinozaurami można wymieniać pęczkami w książce, kinie, telewizji i grach. To, że zaginioną wyspę zamieniono na obcją planetę wiele nie zmienia. Tłumaczy jedynie użycie futurystycznych narzędzi. Tutaj przychodzi na myśl No Man's Sky. Podstawowe narzędzie jakiego używamy to Multi-Tool czyli tak jak w grze Hello Games. Bardzo podobnie też odbywa się rejestracja gatunków. Też trzeba stworzonko namierzyć i poddać skanowaniu. Różnica jest taka, że w Robinson skanowanie nie jest bierne a gracz musi podczas skanowania wykonać szereg czynności, które świadczą o powodzeniu bądź niepowodzeniu skanowania. Wygląd samego Multi-Toola przywodzi na myśl design PlayStation Move.
Nasz mechaniczny towarzysz nieodparcie kojarzy się z Ghostem z Destiny. Też mówi z podobnym, silącym się na brytyjski Akcentem. Nawet charakter wypowiedzi jest podobny. Design... cóż nieodparcie kojarzy mi się z latającym robocikiem z PlayStation PlayRoom. Takim w wersji beta :>>



Nie będę wspominał nawet ile już było gier w których naszym żywym kompanom możemy wydawać polecenia za pomocą pada. Reasumując - początek gry nie wypada zbyt oryginalnie. Czy to jest wada? Na pewno jest to minus. Ale jako pomysł na grę VR mi się podoba. Dinozaury robią wspaniałe wrażenie, podobnie jak widoki, które chętnie podziwiam.



Sceneria to oczywiście dżungla. Prócz bujnej roślinności są wodospady, jaskinie, przepaście i punkty widokowe. Dźwięk jest bardzo fajny. Dodaje dżungli życia. Słychać w oddali pomruki wielkich bestii, bzyczenia owadów, skrzek pterodaktyli krążących nad górami, od czasu do czasu słychać jak coś się przemyka w gęstwinie. Dżungla jest pełna życia też od strony wizualnej. Napotykamy wiele zwierząt, od owadów, przez małe ssaki, poprzez węże i oczywiście dinozaury i do tego po kila różnych gatunków z każdego rodzaju

Gameplay po pierwszej godzinie grania wydaje mi się zróżnicowany. W zasadzie Robinson to to, czego chcieli wszyscy. Zwykła gra w VR. Bardzo ubolewam nad faktem, że nie ma wsparcia dla kontrolerów Move. Gramy więc tak jak w każdą grę FPP padem. Czyli lewy analog to chodzenie przód/tył/lewo/prawo, a prawy analog służy do obracania się. Rozglądamy się oczywiście ruchami głowy.
Przy okazji - jest to pierwsza gra (w jaką grałem) w której można się normalnie obracać, dokonywać płynnych obrotów wokół własnej osi, a nie skokowych. Nie jest to jednak domyślne ustawienie. Trzeba to sobie włączyć. Domyślnie jest skokowo. Udowadnia to, że gry FPS też z powodzeniem można zrobić w VR. Na pewno muszą być wolniejsze, ale da się.

Póki co gra podoba mi się. Z minusów muszę jednak wymienić brak wsparcia dla Move, zmniejsza to mocno imersję. Zabrakło też spektakularnego wprowadzenia w grę. Fajnie byłoby przeżyć tą katastrofę razem z bohaterem. No i nie podoba mi się głos Robinsona. Taki szczylowaty. Mam wrażenie, że gram nastolatkiem.

Na koniec ciekwostka. Robinson: The Journey to pierwsza gra, która lepiej wygląda w googlach niż na podglądzie TV :>> Nie wiem o co tu chodzi, nie wiem czy podgląd TV zużywa jakąś moc obliczeniową i chcieli przyoszczędzić czy wykorzystano jakieś sprytne sztuczki polepszające obraz w goglach.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 20 lis 2016, o 10:57 
Avatar użytkownika
CHAMPION

Dołączył(a): 31 lip 2004, o 19:41
Posty: 23803
gadu: 818467
Mała korekta do mojej recenzji Robinson : The Journey. W recenzji powiedziałem, że gra wraz ze splatynowaniem starczy na jakieś 7h. Platynując tytuł jednak wyciągnąłem z gry nico więcej niż te 7h. W zasadzie zajęło mi to dosyć długo. Fakt, że nie miałem czasu grać non-stop a. ze gra była świeża to nie było jeszcze w Internecie przewodników po trofeach i lokalizacji znajdziek, tak więc niemalże podwoiłem ten wynik i szacuję, że platynka wpadła po jakiś 12h. Bardzo przyjemna platynka. Po ukończeniu gry można dalej grać, więc pozostają odblokowane lokacje, które na początku gry są niedostępne. Pozwala to na spokojnie dozbierać brakujące znajdźki i szukać pominiętych gatunków. Spoko gra. Szkoda, że właściwego gameplayu nie ma na te 12h + . No ale jest jak jest.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
New Topic Post Reply  [ Posty: 17 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

cron