PS2HARDCORE

Forum użytkowników PlayStation
Home Page FAQ Team Search
  Zarejestruj
Zaloguj 
Wątki bez odpowiedzi Aktywne wątki  

Usuń ciasteczka

Strefa czasowa: UTC + 1




New Topic Post Reply  [ Posty: 4 ] 
 
Poprzedni | Następny 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 1 lis 2017, o 18:37 
Avatar użytkownika
CHAMPION

Dołączył(a): 31 lip 2004, o 19:41
Posty: 23606
gadu: 818467

O Nintendo Switch słów kilka...

Switch to to takie odbicie się od dna. Dna na które sprowadziła Nintendo ich poprzednia konsola. WiiU, była sromotną porażką. Konsola sprzedała się gorzej niż PSVita, bo w zaledwie 13,9M egzemplarzy. Wtopa z przekombinowanym WiiU nie odstraszyła Nintendo od podjęcia ponownego ryzykownego projektu. Zrobienia czegoś o co nikt nie prosił.
Wieloletni fani Nintendo głównie chcieli normalnej, zwykłej stacjonarnej konsoli, która mogłaby konkurować z PlayStation. Japoński producent miał jednak inną wizję i postanowił sprzedać graczom hybrydę konsoli stacjonarnej i przenośnej.

Czemu nikt inny tego jeszcze nie zrobił? Bo na pierwszy rzut oka pomysł ten był chybiony. Skazany w zasadzie na porażkę. Zbyt duże gabaryty jak na konsolkę mobilną, zbyt mała moc jak na konsolę stacjonarną. Do tego jeszcze Nintendo wyjechało z tą przygłupią nazwą... Switch. :>>

Rzeczywistość zweryfikowała te obawy. Nintendo nie podaje ilości sprzedanych sztuk do klientów indywidualnych a jedynie ilość dostarczonych konsol do sklepów, ale wyniki sprzedaży konsoli Switch są więcej niż zadowalające. 7.6M sztuk w stosunkowo krótkim czasie. To ponad połowa wyniku WiiU ustanowionego przez całe życie tej platformy.

Czemu ja skusiłem się na Switch? Początkowo uważałem tą konsolę za gówno. Niezbyt imponujące a w zasadzie wcale nie imponujące dane techniczne, niezbyt poręczny kształt i w ogóle to wszystko durne się wydawało.
Nintendo jednak dostarczyło coś na co miałem ochotę od dłuższego czasu. Tylko wcześniej nie zdawałem sobie sprawy, że to skrywa się pod nazwą Switch.
Lubię sobie przysiąść z tabletem na świeżym powietrzu. Czy to rysując czy też grzebiąc w Internecie. Fajnie by było też wtedy sobie w coś pograć. Moim jednak zdaniem tablet się do tego nie nadaje. Nie lubię grać na tablecie, do tego brak tytułów AAA a głownie mobilne badziewia.
PSVita jest fajna, ale ja nie lubię już grać na małych ekranach, wlepiać oczu i szukać szczegółów. No i tu pojawia się Switch, coś pomiędzy tabletem a PSVita. Dużo większy ekran niż w zwykłym handheldzie, prawie jak w tablecie, ale z konsolowym sterowaniem. Do tego jeśli zechcesz można odłączyć kontrolery i używać Switch jako tabletu. No po prostu bajka. Oczami wyobraźni widziałem jak wracam do domu i kontynuuję grę na TV. Oczywiście ostateczną decyzję podjąłem dzięki świetnym ekskluzywnym grom, bo to one są najważniejsze. Oceny na poziomie 97 punktów na Metacritic po prostu mnie przekonały. W dniu premiery Super Mario Odyssey już odbierałem bundla z konsolą.

Tyle tytułem wstępu.




Unboxing:
Pierwsze wrażenie jest pozytywne. Wszystko elegancko spakowane. Oczywiście jest to standard pakowania sprzętu z tej średniej półki. Do Apple to jeszcze trochę brakuje :>> . Zaskakuje trochę rozmiar pudełka. Drobiażdżek w porównaniu z pudłem od PS4 czy nie daj boże Xboxa.
Po otwarciu pudła od razu wita nas konsola i JoyCony (kontrolery).



Switch robi świetne wrażenie na początku. Przede wszystkim sprzęt na żywo wygląda o niebo lepiej niż na zdjęciach. Nie jest to fotogeniczna konsola. Moja z krwisto czerwonymi JoyConami wygląda po prostu świetnie.
Jakość wykonania też jest zadowalająca. Szczególnie JoyConów, wydają się mocne, konstrukcja solidna a sam plastik przyjemny w dotyku. Kontrolery są gładziutkie ale nie śliskie. Nieco gorzej wypada sama konsola. Żenującą nóżkę (podpórkę) przemilczę. Plastik w jakim zamknięto bebechy jest już „tylko” OK więc nie ma co narzekać, natomiast zasmucająca jest plastikowa przesłona ekranu. O rysy będzie bardzo łatwo. W sprzęcie za tyle kasy powinno być jednak szkło. Z drugiej strony podniosłoby to wagę konsoli, która i tak jak na sprzęt przenośny jest nieco zbyt ciężka. Nawet sama konsola, bez JoyConów waży sporo. W rękach ten ciężar się rozkłada ale po dłuższym graniu zaczyna słaba ergonomia i ciężar urządzenia nieco doskwierać.



Stacja dokująca już nie wygląda tak pięknie jak główna jednostka. Powiedzmy sobie wprost – jest brzydka. Paskudny, pozbawiony jakiegokolwiek designu, ordynarny plastikowy klocek. Do tego o słabo przemyślanej konstrukcji. Wielką zaletą Nintendo Switch jest płynne przejście z konsoli stacjonarnej w mobilną i odwrotnie. Nie trzeba nic ustawiać, konfigurować, przełączać trybów, nawet nie trzeba przerywać gry. Po zadokowaniu Switcha natychmiast obraz z ekranu konsoli zostaje przeniesiony na ekran telewizora. Tak samo działa to w drugą stronę. Przyjemność z łatwości i prędkości działania tej funkcji psuje durny design stacji dokującej. Otóż została zaprojektowana tak, że istnieje poważna obawa, że wsuwając konsolę "na szybkensa" możemy porysować ekran. Obawa jest jak najbardziej słuszna. I trzeba być bardzo ostrożnym przy wkładaniu, wyciąganiu konsoli z doku. Doprowadziło to do tego, że na ściance doku mam powieszoną irchową ściereczkę. Trochę siara... :>> no ale plastikowy ekran i to... daje zbyt duże prawdopodobieństwo powstania zarysowań.

Kable
Nintendo! Krótszych się nie dało? Postawiłem dok bliżej TV niż PS4 a kable mi nie sięgały tam gdzie te dostarczone przez Sony sięgają bez problemu. No i naprawdę nie można było dać kabla USB w zestawie? Fuckin Greedendo czasami przegina. Na szczęście był zasilacz, bo i tego zdarzało im się nie dawać do konsol. :>>

Fizyczny Nośnik?
Ostatnim rozczarowaniem był brak pudełka z grą w bundlu >> Konsola + Gra <<. Niestety dałem się nabrać. Wprawdzie nigdzie nie było napisane, że w bundlu gra jest na fizycznym nośniku ale dla mnie jako użytkownika konsol PlayStation wydawało mi się to oczywiste. Ale nie... Greedendo... nie ma pudełka, nie ma kartridża. Mario Odyssey znajdziemy w postaci nadrukowanego kodu na kartonik.

Wyświetlacz:
Po uruchomieniu konsoli w trybie niezadokowanym, rzecz jasna pierwsze co oceniamy to wyświetlacz. Mała rozdzielczość (720p) specjalnie nie boli. Wyświetlany obraz bardzo przypadł mi do gustu. Mam na myśli całokształt. Jakość barw, ostrość, kąty widzenia i do tego obraz jest bardzo przyjemny dla oka. Nasze zacne gały się nie męczą nawet przy dłuższym posiedzeniu. Nawet jasności na full nie trzeba ustawiać. Pytanie tylko jak będzie się sprawował w pełnym słońcu. Obawiam się, że będzie lipa, bo znowu mamy do czynienia z błyszczącą powłoką.

System:
Zabawę ze Switch zaczynamy w menu konsoli. Pierwsze co przychodzi na myśl to PDM. Odwrócone menu PS4. Ikony funkcyjne z góry trafiły na dół, reszta jest taka sama. Na środku widnieją gry jako duże ikony, pod spodem małe ikonki w liczbie sześć. To wszystko. Mamy kolejno News, to coś kompletnie nieprzydatnego, mamy sklep online, galerię zrzutów, opcje kontrolerów, ustawienia systemu i power. To wszystko. Nie ma przeglądarki internetowej, nie ma odtwarzacza multimediów. Czyli funkcja „tablet” jest bezużyteczna.
Menu jest proste i nieskomplikowane. Ma dwa warianty kolorystyczne, jasny i ciemny. To wszystko, żadnych theme, tapet, etc.
Są za to plusy. Menu konsoli a także przełączanie się między grą a menu jest błyskawiczne. Zdecydowanie szybsze niż na PS4. To mi się podoba. Prostota menu też ma swoje plusy. Jest elegancko i przejrzyście. Z drugiej strony niektóre rozwiązania trącają amatorką.
Rozwaliło mnie to, że z poziomu konsoli nie da się założyć konta w sieci Nintendo. Konto trzeba utworzyć za pomocą innego urządzenia wyposażonego w przeglądarkę internetową. Zarejestrować się trzeba poprzez stronę www Nintendo. hahaha
Nie wiem też po co dodaje się ludzi do znajomych, skoro nie można porównać trofeów (bo nie istnieją) ani nawet wysłać wiadomości tekstowej. A jeśli ktoś uważa, że PlayStation Store jest kiepsko zrobiony, to na pewno nie widział sklepu Nintendo. To jest istna porażka. Wisienką na torcie są ceny w tym sklepie. Przykładowo zwykły Minecraft kosztuje 99zł. Na PS4 nigdy tyle nie kosztował, mimo że wersja na czwórkę jest lepsza to jednocześnie jest tańsza o 30zł :>>
Menu konsoli, gry oraz sklep to też obce języki. Nie można ustawić jeżyka Polskiego, a jedyną rzeczą jaka jest w naszym języku to ceny w Nintendo Store – np. „289zł” za Zeldę :>>



Większość problemów to kwestia software. Aktualizacjami powinno być wszystko do naprawienia i wzbogacenia. Problem w tym, że Switch jest już trochę na rynku, aktualizowałem soft konsoli i szczerze mówiąc obawiam się, że z tym rozwojem w przypadku Nintendo może być słabo.

Gry:
Najważniejsze są gry, a te Nintendo dostarczać potrafi. Kupiłem konsolę dla exów, więc o bibliotekę 3rd party się nie martwię, mam PS4.
Na chwilę obecną mam tylko dwie gry. Jest to bundlowy Super Mario Odyssey oraz Mario Kart 8 Deluxe. Jak wyglądają te gry? Ku mojemu zaskoczeniu Mario Kart wygląda lepiej niż nowsza Odyseja Mariana. Gry prezentują się ładnie gdy gramy niezadokowani. W trybie zadokowanym, na dużym TV jednak pixele i past-genowa grafika już przeszkadza. Mały wyświetlacz łagodzi ten szok kulturowy po przesiadce z systemu Sony. Dlatego też osobiście zalecam odpuścić sobie granie na TV.




Kulturka pracy:
Bardzo podoba mi się to jak pracuje konsola Switch. Chłodzenie systemu jest ciche, niesłyszalne w normalnych warunkach. Konsola działa dynamicznie. Szybko się włącza, loadingi są krótkie, menu też działa idealnie. Fajne są wesołe dźwięki systemu i te emitowane przy wczepianiu kontrolerów. Nastrajają jakoś tak pozytywnie. :>>

Kontrolerów wariacje:
Switch to chyba jedyna konsola, która pozwala na tyle sposobów sterowania grami w standardzie.
Nintendo dało niezwykłą jak dotąd swobodę w tej kewstii. Można grać JoyConami podłączonymi do Switcha, można grać odłączonymi, można je zamontować w specjalnym gadżecie zwanym JoyCon Grip, który zamienia dwa JoyCony w klasycznego pada. Grip jest w zestawie z konsolą.
Ponadto pojedyncze JoyCony można używać jako pad i grać np. na dwie osoby nie dokupując dodatkowych kontolerów. Oczywiście jest to rozwiązanie awaryjne, bo nie wyobrażam sobie grać tak zawsze. Jeden JoyCon jest tak malutki, że nie może być traktowany jako samodzielny kontroler na dłuższą metę.

Nintendo ma też w ofercie klasyczy kontroller na modłę DualShocka czy pada od Xboxa. Ten niestety oferuje najmniej możliwości a cenę ma najwyższą z całej trójki. Można śmiało się bez niego obyć. Jednak jeśli chcemy wygrywać w grach online – zakup tego kontrolera jest mocno zalecany.

Cała ta mnogość rozwiązań początkowo mi się bardzo podobała. Klikanie JoyConów jest fajne, fajnie jest też mieć wybór. Szybko jednak znalazłem swoją ulubioną konfigurację czyli granie niezadokowanym Switchem z podłączonymi JoyConami i reszta przestała mnie interesować. Niestety gry wykorzystują kontrolery na różne sposoby i przykładowo Mario co chwile truje mi dupę bym odłączył JoyCony i skorzystał z gestów do wykonania pewnych czynności. argh W pewnym momencie robi się to irytujące i upierdliwe.
Muszę też czepnąć się niesymetrycznego rozstawienia analogów. Chyba nawet wiem co za dureń to wymyślił:



hahaha
Ale serio, granie w ten sposób w Mario Odyssey jest upierdliwe, nie można położyć kciuka na przyciskach ABXY gdyż tuż przed nimi jest analog. Wymusza to niewygodne ułożenie kciuka. Krzyżak w Switchu też jest pomyłką. W związku z tym, że kontrolery mogą stanowić samodzielne pady, krzyżak uczyniono takim samym zestawem przycisków jak ABYX. Czyli nie ma tradycyjnego krzyżaka przechyłowego, tylko cztery przyciski, które go symulują.

Bateryja:
Niestety to co pisano o żywotności baterii to prawda. Starcza na krótko. Nie prowadziłem pomiarów, ale konsola nie trzyma zbyt długo. Nie doprowadziłem jeszcze do rozładowania baterii na amen i nie wiem jak Switch się wtedy zachowa, czy zdoła ocalić przerwaną rozgrywkę czy też nie, ale na skraju baterii byłem już nie raz.
Tutaj pojawia się znowu problem wygenerowany przez chciwość Nintendo. Nie dali kabla do ładowania konsoli. Oczywiście jest zasilacz, który można podłączyć do doku i on konsolę ładuje. No ale wtedy wymusza to na nas albo przerwanie gry na czas ładowania, albo granie na TV. Jasne można też ten sam zasilacz podpiąć bezpośrednio pod Switcha, ale ja nienawidzę mieć kabli na wierzchu i wszystkie chowam. Nie będę rozbrajał całości tylko po to by podładować konsolę.



Podsumowanie:
Switch jest produktem strasznie fajnym. Daje sporo frajdy, ale też ma strasznie dużo wad, które często są pomijane. Nie jest to taki cud na kiju jak próbują Nam wszyscy wmówić. Trzeba mieć tego pełną świadomość. Ja się trochę zawiodłem. Spodziewałem się czegoś dużo lepszego. Naturalnie nie jestem załamany, że wywaliłem kasę w błoto, bo po pierwsze to nie miał być racjonalny zakup, bo kupowałem tą konsolę tylko dla trzech gier, a po drugie nie jest źle. Jest całkiem spoko. Chcę tylko uświadomić osoby, które to czytają, żeby kupując Switcha schowały hype głęboko w dupie, bo przy całej mojej sympatii dla tego urządzenia nie mogę go określić mianem konsoli wartej swojej ceny. Nie mogę też potwierdzić, że gry są warte swojej ceny. Bo gdy widzę jak wygląda Mario Odyssey i Horizon Zero Dawn i przy tym pierwszym widnieje wyższa cena, to mam komiksowy znak zapytania nad głową i cedzę W...T...F ??.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 2 lis 2017, o 10:42 
Avatar użytkownika
beata tester

Dołączył(a): 20 sie 2004, o 17:18
Posty: 270
Lokalizacja: laska, z Polski
Naprawdę fajnie wszystko wypunktowałeś.
Jedyne z czym bym się nie zgodził to że lepiej gra się w mariana na konsoli niż tv. Ja mam na odwrót. Ale to subiektywne podejście.

Jakbyś chciał aby Ci pożyczyć zelde to podeślij adres na privie i prześlę.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 2 lis 2017, o 11:53 
Avatar użytkownika
Chomik Terminator

Dołączył(a): 16 mar 2005, o 12:24
Posty: 2913
Switch jest dla mnie trochę tym, czym w pewnym stopniu mogła być Vita, szkoda, że sony nie dało możliwości podłączyć konsoli do TV i łączyć się za pomocą dualshocka.


Co do niesymetrycznych gałek, o ile to kwestia gustu i często niektórzy wolą takie rozwiązanie, tak w tym przypadku switcha jest to wręcz wymagane. W momencie kiedy chcemy pograć w kilka osób w Mario Kart np. ( jeden joy con w zupełności wystarcza ), musimy pada ustawić poziomo i gałka znajduje się po prawidłowej lewej stronie. Ale jakby gałki były symetryczne, to lewy joy con miałby gałkę po stronie prawej, co by było bardzo nieintuicyjne i po prostu bez sensu, stąd pewnie takie, a nie inne rozwiązanie.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 2 lis 2017, o 17:06 
Avatar użytkownika
CHAMPION

Dołączył(a): 31 lip 2004, o 19:41
Posty: 23606
gadu: 818467
Validus, dziękuję za propo, ale pisząc, że jeszcze nie mam Zeldy miałem na myśli, że jeszcze paczka nie przyszła :>> tak więc dzięki. Możesz polecić jeszcze jakieś gry?

Moldar. Jasne, że w przypadku single-controller ma to sens. Ale w Mariana gra się niezbyt wygodnie. Trudno mi sobie wyobrazić granie w mordobicia z analogiem pod kciukiem :>> na DS4 zdarza się zawadzić, a w tym wypadku to już chyba tylko Pro kontroler ratuje, który już pozwala na swobodne ułożenie kciuka.



Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
New Topic Post Reply  [ Posty: 4 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

cron