PS2HARDCORE

Forum użytkowników PlayStation
Home Page FAQ Team Search
  Zarejestruj
Zaloguj 
Wątki bez odpowiedzi Aktywne wątki  

Usuń ciasteczka

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




New Topic Post Reply  [ Posty: 3 ] 
 
Poprzedni | Następny 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 13 wrz 2017, o 10:16 
Avatar użytkownika
CHAMPION

Dołączył(a): 31 lip 2004, o 20:41
Posty: 23474
gadu: 818467


Ostatnim tytułem stworzonym przez brytyjskie studio Ninja Theory, który w pełni doceniam był Heavenly Sword (2007). Podkreślam przy każdej okazji - gra skrzywdzona przez media. Oceniona gorzej niż chociażby późniejsza profanacja Devil May Cry jaką popełniło NT dla Capcom.

Heavenly Sword skończył z 79 punktami na Metacritic i sprzedażą na poziomie 1.65 miliona egzemplarzy. Nie jest to kiepski wynik, ale biorąc pod uwagę budżet, raczej gra nie zarobiła.
Dlaczego tak opłakuję Heavenly Sword?
Bardzo długo byłem pełen nadziei, że Sony zdecyduje się na kontynuację, która miała szansę z Heavenly Sword zrobić grę wybitną, wiele nie brakowało.

Po pierwszej zapowiedzi Hellblade zaświeciły mi się oczy. Tytuł Piekielne Ostrze brzmi jak antonim Heavenly Sword (Niebiański Miecz), do tego zapowiedziano grę jako exclusive na PlayStation4, tak jak HS na PS3. Główna bohaterka stylem i charakterystycznym „makijażem” też jednoznacznie kojarzyła się z Kai, przyjaciółką Nariko z Heavenly Sword.



Kolejne informacje, te na temat choroby psychicznej bohaterki, znów prowadziły do Heavenly Sword i postaci Kai. Pojawiały się nawet domniemania, że Hellblade będzie prequelem i inne interesujące koncecpje. Ekipa Ninja Theory prawdopodobnie była zadowolona z zaciekawienia i spekulacji jakie wzbudzili zapowiedzią swojej nowej gry. Uważam, że było to zaplanowane.

Developer prawdopodobnie był zainteresowany stworzeniem Heavenly Sword II albo remake. Właścicielem IP jest jednak Sony. Bez zielonego światła Japończyków nie mogli wiele wskórać. Determinacja części pracowników studia była tak duża, że postanowili stworzyć nieformalną kontynuację, wydać grę niezależnie, pod zmienionym tytułem i stworzyć ją możliwie najniższym kosztem. Tak też zrobiono. Koszta cięto na wszystkim, począwszy od rozmiarów ekipy, na PR skończywszy. Cóż mogło zapewnić tańszy PR niż znana marka? Nawet ta nielubiana przez recenzentów. Goście z NT chcieli by ich nowa gra kojarzyła się z exem na PS3.

Dlatego też studio nie od razu, lecz stopniowo rozwiewało nadzieje fanów HS... w tym moje. Obraz gry zmieniał się, nawet ekskluzywność zniknęła (grę wydano też na PC). Po ukończeniu Hellblade odkrywamy, że nawet tytuł nie pasuje do gry jaka się pod nim skrywa. Moją tezę potwierdzają słowa dyrektora projektu, który powiedział, że w trakcie developingu gra zmieniła swoje oblicze. Bezpośrednia przyczyna pojawiania się w późniejszym terminie podtytułu "Senua's Sacrifice".
Wiele wskazuje na to, że HB mógł być nieformalną kontynuacją lub nawiązaniem do Heavenly Sword, ale w okresie developingu projekt wyewoulował w innym kierunku. Czy zmiany podyktowane były nową wizją artystyczną, budżetem czy może doświadczeniami przy tworzeniu gry... pewnie się nie dowiemy.
Ostatecznie nie jest to ani prequel, ani sequel, Hellblade prócz developera z HS wspólnego wiele nie ma.

Hellblade : Senua's Sacrifice nie jest też slasherem, na który wielu się nastawiło. Heavenly był miksturą slashera i gry fabularnej, w przypadku Hellblade, mamy produkcję nastawioną na opowiadanie historii ze szczyptą walk i puzzli. Nie jest to tytuł dla osób, które muszą naparzać w knefle by poczuć, że grają.



Ninja Theory postanowiło dotknąć niepopularnego tematu. W grach niby spotykamy wariatów, przeważnie są to szaleni naukowcy, mordercy czy obiekty kpin. Nie przypominam sobie gry w której pozwolono nam wcielić się w postać chorą psychicznie i poznać koszmar przez który przechodzi.
Tytułowa bohaterka, najprawdopodobniej pochodzi z ludu Cruthini, zwanego przez starożytnych Rzymian „Piktami”, czyli „Pomalowani”- co miało związek ze zwyczajowym malowaniem i tatuowaniem ciał wojowników Cruthińskich. Senua to postać doświadczona przez los, wojowniczka i medium, ostatnia z plemienia wymordowanego w najazdach Wikingów. Dziewczyna doświaczyła tyle cierpienia i zła, że wyrzekła się bogów i wyruszyła w wędrówkę poprzez swoje szaleństwo oraz celtycką i nordycką mitologię. My jako gracz, towarzyszymy jej w tej niecodziennej podróży.

Chciałbym opowiedzieć więcej ale Hellblade to gra oparta w 98% o fabułę i przeżycia bohaterki. Z oczywistych względów nie mogę się na ten temat rozpisywać by nie popsuć Wam zabawy.



Zapewne zastanawiacie się, czym się objawia psychoza w gameplayu?
Ninja Theory nie sięgnęło po żadne nowe środki przekazu, uciekli się do wypróbowanych metod, ale mądrze i skutecznie. Stan psychiczny Senuy ukazują efekty graficzne, cut-scenki i dźwięk.



Senua słyszy głosy. W jej głowie zamieszkują cząstki jej świadomości, które przybrały postać różnych osobowości. Są to wersje Senuy – tchórzliwa, pewna siebie, twarda i stanowcza, ciekawska, załamana, a także szepczą do niej postacie ze wspomnień.
Głosy towarzyszą nam przez cała grę i nieustannie komentują wydarzenia na ekranie. Zadają pytania, podpuszczają, sieją niepewność. Nadaje to niesamowity klimat. Nie jest to jakiś niezrozumiały bełkot czy chrzanienie od rzeczy. Głosy pasują do sytuacji, czasami potrafią wtórować naszym myślom, co może być nieco przerażające momentami :>>



Efekt końcowy zawdzięczamy oczywiście staraniom developera, który zasięgnął wiedzy na temat psychozy. Konsultowano się z fachowcami od badania tego rodzaju zaburzeń oraz bezpośrednio z osobami chorymi. Wiele doświadczeń i pomysłów, które trafiły do gry są owocem tej współpracy.

Tak poznajemy fabułę. Wizje, głosy, przemyślenia bohaterki, cut-scenki i rzecz jasna wydarzenia w grze.



Opowiedziana historia jest dobra, na swój sposób oryginalna, nie powiela tysięcznych schematów, choć oś fabularna powinna być nam znana, bardziej z literatury i filmu nieźli elektronicznej rozrywki. W grach pamiętam tylko jeden tytuł, który miał zbliżony motyw przewodni, ale przedstawiony strasznie płytko i w zasadzie porównywanie byłoby tu nie na miejscu.



Największym mankamentem fabuły jest w pewnym sensie sama bohaterka, przynajmniej do pewnego momentu. Mimo całego skomplikowania tej postaci, nieco brakuje jej tła. Szkoleniowa metoda budowania więzi z bohaterem nakazuje dać odbiorcy coś czego mógłby się chwycić, tło, jakieś poruszające zdarzenie... cokolwiek. Coś co pozwoliłby zbliżyć się do wykreowanej postaci. Oczywiście to wszystko na pewnym etapie gry się pojawia, ale nieco zbyt późno. Pojawia się to wtedy gdy chcemy poznać dalszą część losów bohaterki a nie badać jej przeszłość. Senua jest postacią trudną w odbiorze, dlatego na wstępie powinniśmy dostać coś, co zbliżyłoby nas do tej postaci, niestety tego zabrakło i w początkowej fazie jest ona pustą kupą pixeli, która dopiero później nabiera kształtu i zmienia się w konkretną postać.
Nie jest to duży problem, ale stwarza zagrożenie, że niektórzy gracze prze tą wstępną fazę mogą nie przebrnąć.



Mechanika gry nie jest skomplikowana. W zasadzie jest bardzo prosta. Opiera się na eksploracji, prostych puzzlach i walce. W większości przypadków... w tej samej kolejności. Początkowo mnie to raziło, zastosowany schemat był zbyt namacalny. Raził i psuł mi wkrętkę. Później jakoś o tym zapomniałem i zacząłem się dobrze bawić.



Interesujący jest fakt, że w Hellblade możemy przegrać. Obecnie to rzadkość, można ginąć miliard razy a Game Over się nie uświadczy. W Hellblade jak skończą się życia (uproszczając), następuje koniec gry i trzeba rozpoczynać od samego początku. Nie od check-pointu, nie od danego chaptera. Dosłownie od zera, New Game.
Ninja Theory jednak chyba przestraszyła się tego rozwiązania, bo gra jest dosyć łatwa i chyba trzeba być kompletnym niedołęgą by napis Game Over zobaczyć.



Zagadki w grze to wizualne puzzle. Niektóre nawet fajne, jak choćby zerkanie przez magiczne wrota czy maski, które zmieniają obraz otaczającego świata. Czasem jeden szczegół, czasem niemal wszystko. Jest też odnajdywanie symboli w nieistotnych elementach otoczenia (ponoć to też objaw psychozy) i szukanie drogi do celu. Wszystko raczej nie wymagające wprowadzania mózgu na wyższe obroty. Łatwe ale też przyjemne.



Na koniec zostawiłem sobie walkę. Niestety tu jest największy problem tej gry, ponieważ pojedynki są bardzo dobre. System walki jest klasyczny ale solidny.
Słabe/szybkie cięcie, mocny/wolny cios, atak wręcz, blok i special. Oczywiście ataki można łączyć w kombosy. Są też dodatkowe zagrania z uników, kontry, ciosy z biegu. Wszystko przepięknie zanimowane. Zabrakło tylko chwytów.
Senua rusza się naturalnie. Tempo walki też jest słusznie dobrane. Widać wirtuozerię w jej ruchach, ale nie ma w nich przesady. Jest realistycznie na tyle na ile to możliwe.



Gdzie tu problem?
Problem jest z dwóch powodów, przede wszystkim walki jest zbyt mało, po drugie, po opanowaniu gry przeciwnicy nawet pod koniec nie stanowią większego wyzwania. Szkoda, chciałoby się więcej i trudniejszych pojedynków.



Ninja Theory mogłoby dać spokojnie więcej starć, co wydłużyłoby czas poświęcony na ukończenie gry i pozwoliło rozbudować bardzo udany system walki, dorzucić jakiś rozwój postaci. Gra wiele by zyskała i wcale nie musiałaby stać się slasherem przy odpowiednim wyważeniu poszczególnych elementów. Na tej płaszczyźnie jestem zawiedziony. Fajny element, do tego dobrze zrobiony, po prostu się w tym tytule marnuje.



W grach, które bazują na opowiadaniu historii bardzo ważna jest oprawa audio-wizualna. Ninja Theory bardzo dobrze wykorzystała możliwości słabego w mojej ocenie Unereal Engine 4. Zasługa to samych artystów odpowiedzialnych za design gry, projekty lokacji i samo ich wykonanie. Widać w wielu miejscach, że silnik jest za słaby do tej gry i powinna wyglądać lepiej, ale design i praca grafików to wynagradza. Niestety coś musiało ucierpieć. Lokacje są stosunkowo małe. Gra szybko dzieli je na segmenty przez co odczuwamy ich skromne rozmiary. Na szczęście można przejść całą grę nie uświadczając ani jednego loadingu (jeśli nie giniesz). Ostatnim minusem są znikające trupy.
Hellblade to także wyśmienite animacje, na które z przyjemnością patrzymy z perspektywy trzeciej osoby (TTP). Developer ze względu na ograniczony budżet nie mógł pozwolić sobie na kosztowne sesje motion-capture, dlatego opracowali swój autorski, ekonomiczny sposób rejstrowania ruchu. W praktyce sprawdza się świetnie, w ogóle nie ma się odczucia, że animacje zostały zrealizowane „po taniości”.
Hellblade zawiera też photo-mode, który na szczęście już spatchowano gdyż nie nadawał się do niczego zaraz po premierze. Teraz jest tylko kiepski. Mimo ubogich i raczej wymagających cierpliwości rozwiązań pozwala osiągnąć fajne efekty, które prezentują screeny w tej recenzji.



Udźwiękowienie gry jest niesamowite. Developer zaleca granie w słuchawkach. Ja grałem na zestawie głośników Logitecha Z5500 i byłem zachwycony. Głosy w głowie Senuy robią wrażenie. Szepczą, krzyczą, śmieją się, zbliżają, oddalają, krążą... Świetnie wykorzystany dźwięk przestrzenny. Naturalnie pozostałe dźwięki też są na bardzo wysokim poziomie. O muzyce nie mogę nic powiedzieć, prawie jej nie ma. Nic mi nie zapadło w pamięć.



Hellblade nie jest krewniakiem Heavenly Sword, choć momentami klimat zalatuje nieco historią Nariko, detale, drobiazgi, odciski palców tych samych artystów.
Hellblade to w dużej mierze interaktywna opowieść, granie w czystym rozumieniu tego słowa stoi na drugim planie. Dlatego nie polecam gry osobom niecierpliwym i tym, które nie lubią chłonąć fabuły i wkręcać się w klimat gry.



Ja przy początkowym rozczarowaniu gdzieś w 1/3 gry zmieniłem zdanie diametralnie i coraz bardziej gra mi się podobała. Mądrze opowiedziana dosyć prosta, ale jakże fascynująca historia, którą układamy w całość ze strzępów informacji jakie sprzedaje nam podświadomość bohaterki. Żałuję, że nie pokuszono się o rozbudowanie HB o więcej walk, z rozwojem postaci włącznie. Wtedy byłby zadatki na 9, może nawet na 10. Skupiając się jednak na tym co mamy, zostańmy przy...



Obrazek



Nieformalne nawiązania do HS w kampanii PRowej Hellblade i na koniec poniższy tweet wskazują, że coś może być rzeczy. Prawdopodobnie dużo zależy od sukcesu Hellblade. Kto wie? Czas pokaże. Wy też chcielibyście zagrać w kontynuację lub remake Heavenly Sword?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 wrz 2017, o 11:56 
Avatar użytkownika
Size Matters

Dołączył(a): 2 sie 2004, o 14:41
Posty: 12782
Lokalizacja: z zajebistego Szczecina
Cytuj:
Dlatego nie polecam gry osobom niecierpliwym i tym, które nie lubią chłonąć fabuły i wkręcać się w klimat gry.


Źle sformułowane zdanie. Ja lubię chłonąc fabułę i klimat gry, ale żeby te wchłanianie było pochodną innych aspektów np: mechaniki, a nie samo wchłanianie dla wchłaniania jak w typowych grach narracyjnych, które w moim odczucie nie są grami tylko projekcjami interaktywnymi. Nie wiem jak jest do końca w Hellbalde, bo nie grałem.

Na Remake HS w takiej formie w jakiej on był zrobiony jest już za późno. Nie liczyłbym raczej na kontynuacje, bo przedewszystkim w biznesie liczą się pieniądze. NT nigdy ponoć ich za dużo nie zarabiało swoimi grami dla Sony. To ostatnie jak wiemy nie wskrzesza starych marek. Nie mamy Syphon Filter, Getaway czy Mark Of Krii. Nie liczyłbym więc i na HS. Ciągną podobnego w mechanice lecz pustego merytorycznie GOWa -bo tak wybrała większość, a jak wiemy większość nigdy nie ma racji-bo na świecie jest więcej sprzedawców skarpet niż filozofów :smiech2: .


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: 13 wrz 2017, o 12:38 
Avatar użytkownika
CHAMPION

Dołączył(a): 31 lip 2004, o 20:41
Posty: 23474
gadu: 818467
Myślę, że się dobrze wyraziłem. Znam różnych graczy. Mam dwóch kumpli, którzy np. w ogóle nie są zainteresowani fabułą w grach (co mi się nie mieści w głowie i wręcz mnie wkurza :>> ). Jak się da to skipują cut-scenki, albo się wkurzają, że nie mogą ich przerwać. Są to niewątpliwe zapaleni gracze, ale ich interesuje tylko rozgrywka w sensu-stricto. Nie staną na chwilę podziwiać widoków, nie obchodzi ich czy bohater ma rozterki moralne czy nie, itd.

Precyzując - Hellblade nie odbiera Ci kontrolera na długie cut-scenki, większość czasu masz kontrolę nad postacią, ale nie jest to czas przepełniony akcją :>>


Góra
 Zobacz profil  
 
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
New Topic Post Reply  [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników