PS2HARDCORE

Forum użytkowników PlayStation
Home Page FAQ Team Search
  Zarejestruj
Zaloguj 
Wątki bez odpowiedzi Aktywne wątki  

Usuń ciasteczka

Strefa czasowa: UTC + 1




New Topic Post Reply  [ Posty: 10 ] 
 
Poprzedni | Następny 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Halloween
PostNapisane: 1 lis 2007, o 18:46 
Avatar użytkownika
Patapon

Dołączył(a): 14 paź 2005, o 18:52
Posty: 3245
Obrazek

Zaciągnięty siłą, nie wiedząc prawie nic o tym filmie, liczyłem że przynajmniej będzie się z czego pośmiać jak to zwykle w takich produkcjach bywa(seria z piłą mechaniczną, żywe trupy itp) :>> Okazało się że nie ma się z czego śmiać a wręcz mocno przeciwnie.. Film opowiada o psychopatycznym mordercy który już od dziecka morduje co mu się nawinie pod nóż a całość pozbawiona jest jakichkolwiek wątków mistycznych czy fantastycznych(co mógłby sugerować tytuł i powyższe zdjęcie). Fabuła jest średnia a pod koniec denna ale widać że została dodana na siłę a główną "atrakcją" są liczne, niesamowicie brutalne i sugestywne sceny mordów. Mnie nie kręcą takie gry jak Manhunt tak więcej i tutaj nie zobaczyłem nic ciekawego ale dla was - Manhuntowych psychopatów (:>>) to jest pozycja iście obowiązkowa. Do tego stopnia że morderca lubuje się w maskach więc całość momentami przypominała ekranizację owej sadystycznej gry. Dla fanów pozycja obowiązkowa, krwawe, mocne kino przy którym delikatesom może zrobić się słabo, a efekt nie jest osiągnięty tanimi i tandetnymi chwytami rodem z Piły czy Hostela.

ps
Potworzę, niech was nie zwiedzie plakat który jest lipny. Część ludzi po jakimś czasie chciała wychodzić z kina, nie tego się spodziewali, byli zniesmaczeni i zaskoczeni bo liczyli na zwykły horrorek


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lis 2007, o 19:04 
Avatar użytkownika
Size Matters

Dołączył(a): 2 sie 2004, o 13:41
Posty: 12860
Lokalizacja: z zajebistego Szczecina
Nie obrażaj manhuntowców :>> to, że ktos lubi gre manhunt, nie oznacza, że musi lubieć sceny gore. Jak sie np: do nich zaliczam. Lubie gore ale tylko wtedy kiedy jest uzasadnione. Co do filmu, to z plakatu wniskuję, że to jest kolejna część "opowieści" o Michaelu Mayersie. Czyżbyś nie znal tej postaci? Jest tak samo stara i "kultowa" jak Jason z piątku 13. Za reżyserkę wziął się Rob, to i mus być brutalnie. W ostanim jego filmidle też maseczki gość ściągał :>> .


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lis 2007, o 19:08 
Avatar użytkownika
postmaster

Dołączył(a): 6 sie 2004, o 14:16
Posty: 475
Lokalizacja: .:SzczeciN:.
No nic dziwnego skoro maczał w tym swoje łapska Rob Zombie -> amerykański idol nastalatków w w pop kulturze muzycznej. Facet ma swój zespół niby uprawia to black metal z chuj wie jakimi gatunkami począwszy od numetal kończąc na syfiastym country...
Same jego okładki płyt świadczą o spaczonej chorej wyobraźni...

W zasadzie w niedziele byłem krok o pójścia na ten film, ale faktycznie spogladając na plakat stwierdziłem że to jakaś szmira...


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lis 2007, o 20:18 
Avatar użytkownika
padołamacz

Dołączył(a): 5 sie 2004, o 23:56
Posty: 3450
Lokalizacja: pyrlandia
gadu: 0
Nie ma to jak wyciągać wnioski o filmie na podstawie plakatu :smiech2:

Byłem na tym przedwczoraj. Oglądałem wszystkie Halloween, tak jak i wszystkie Piątki i w zasadzie wszystko co się wiąże z podobnym klimatem. Widziałem też dwa głośne filmy Zombiego Ho1000C (świetny) i Bękarty diabła (dużo gorszy). Poszedłem na ten Halloween tylko dlatego że robił go Zombie i to wcale nie dlatego że uważam go za wybitnego reżysera (bo nie uważam), ale dlatego, że typ udowodnił że nie boi się pokazywania brutalności a tego od Halloween oczekiwałem - w przeciwnym razie byłaby to zapewne kolejna amerykańska papka w stylu tych nowoczesnych pożal się boże "slasherów" nie mających nic wspólnego ze starym klimatem. Po części miałem rację, bo film jest dość brutalny - piszę dość, bo nie widziałem w nim ani jednej sceny która by mogla spowodować chęć wyjścia z kina u przeciętnego miłośnika kina grozy, więc nie wiem Siever które sceny masz an myśli. Sceny dzieją się szybko i są rwane, nie ma przedłużających się czy wręcz stwarzających u widza poczucie pewnego dyskomfortu scen czy czegoś podobnego, co Zombie już w przeszłości demonstrował.

Cały film to taki jakby remake oryginalnej pierwszej części Carpentera. "Jakby", bo mamy tu znacznie dłuższe wprowadzenie, gdzie przedstawiona jest rodzina Myersów wraz z małym Michaelem, później jest scena mordu rodziny, później częściowo jego pobyt w psychiatryku i w końcu ucieczka, po której Myers wraca na rodzinną ulicę w noc halloween. Niestety wszystko to zrealizowane jest bez pomysłu. Oryginał zapisał się w dziejach horroru paroma patentami, których wczesniej nie było, między innymi tak sugestywnym ukazywaniem pola akcji z oczu mordercy, zresztą kto siedzi nieco w temacie na pewno pamięta scenę mordu rodziny przez małego Michaela, filmowaną przez kilka minut z jednego ujęcia kamery bez żadnej zmiany kadru. Tutaj mamy niczym nie wyróżniający się wstęp, powiedziałbym że wręcz w oklepanym stylu, mozna powiedzieć że jedyne co z tego wstępu warto odnotować to wyjaśnienie jak Michael wszedł w posiadanie owej kultowej maski (ale to taka popierdółka i tak jest). Potem mamy szpital, '15 years later' po czym widzimy Myersa już w dorosłej formie. Nie wiem co wypalił Zombie że uroił sobie taki a nie inny wizerunek Myersa, ale dla mnie to poracha - typ jest olbrzymi, jakby cierpiał na gigantyzm, rozrywa kajdany, nosi półtonowe nagrobki - poracha. Dalej jest już tylko jatka na owej ulicy, gdzie Myers rwanymi scenami morduje koleje dzieciaki - bez polotu, bez pomysłu, bez elementu napięcia, w sposób całkowicie przewidywalny. Jest po prostu nudno.
Nie będę opowiadał całego filmu, bo na pewno ktoś to jeszcze będzie oglądał. Ja jestem bardzo zawiedziony i tak jak po obejrzeniu Domu tysiąca trupów myslałem że Zombie to geniusz, tak widzę że albo się wypalił albo miał po prostu wtedy fuksa - bo obydwa jego kolejne horrory wykazały tendencję spadkową w kieruku rynsztoku. Nie polecam.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lis 2007, o 21:45 
Avatar użytkownika
Patapon

Dołączył(a): 14 paź 2005, o 18:52
Posty: 3245
Zgadza się - nie jestem w temacie :>> Dlatego wytłumaczcie mi dlaczego ten gość był praktycznie nieśmiertelny, nie krwawił itp? To było celowe czy po prostu głupie?
Ja lubię gore ale w bardziej groteskowej postaci(wczesna twórczość Petera Jacksona itp :>> ). Natomiast znęcanie się nad ofiarami, jakkolwiek uzasadnione, budzi we mnie niechęć. Toteż miłośnikiem filmów owych nie jestem, rzadko oglądam a w kinie w ogóle więc byłem dosyć zaskoczony :>>

loco, jak twoim zdaniem cicha, spokojna scena z podcinaniem gardła i sikaniem krwi z rozciętej, próbującej oddychać tchawicy podana w na prawdę sugestywny sposób nie robi wrażenia na casual widzach którzy przyszli na film z racji kalendarzowego Halloween to się mylisz :>> dziewczyny miały miny nietęgie :>>


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 1 lis 2007, o 23:41 
Avatar użytkownika
padołamacz

Dołączył(a): 5 sie 2004, o 23:56
Posty: 3450
Lokalizacja: pyrlandia
gadu: 0
Wyszperałem pośród starych płyt pierwsze Halloween i sobie zapodałem :>>
Nie ma co, zajebisty film, nie ma porównania z remakiem Zombie, chociaż przyznać muszę że w oryginale też był wątek wprowadzenia o młodym Myersie a jakoś mi się zatarło i wydawało że film od razu przeniósł się w dorosły czas.

Myers nie był nieśmiertelny (z założenia, bo de facto w kolejnych głównie częściach na takiego wyglądał, w końcu mu łeb ścięli, ale wrócił bo okazało się że to nie jemu :>> Ale to w końcu slasher gdzie przyjęło się że mamy oprawcę który zawsze wstaje i trochę bydła do wybicia. Ale Zombie faktycznie trochę przesadził, no i z tym rozmiarem głównie.

Odnośnie brutalności. Jasne, że dziewczyny co sobie poszły w halloween do kina na Halloween "bo może będzie fajnie" mogły je tak odebrać, ale ja mówię o kimś dla kogo horror to ulubiony gatunek. Z tego punktu widzenia było słabo i jakkolwiek początek nawet mógł być (dźwięk metalowego bejzbola rozbijającego głowę), tak po ucieczce z psychiatryka było już bardzo nędznie. Ciągle schemat wyłania się z mroku -> dźga nożem -> idzie za czołgającą się ofiarą -> dobija. Przy trzecim czołganiu wybuchneliśmy z kumplem śmiechem. Zero zaskoczenia, albo jakiegoś bardziej wymyślnego mordu, no i przede wszystkim zero przetrzymania scen, typ wjeżdżał i od razu atakował, nie było podchodów, scen w tylu "o teraz!... a jednak jeszcze nie... teraz! nieee..... BUM", tylko szybkie rach ciach i koniec.

Serio polecam zobaczyć oryginał tym którzy go nigdy nie widzieli, ten film jest zajebiście wyreżyserowany i ma miażdżącą muzykę no i coś czego brakuje dzisiejszym horrorom: klimat grozy jest przez cały czas, a nie tylko w "tych" momentach.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lis 2007, o 04:03 
Avatar użytkownika
Size Matters

Dołączył(a): 2 sie 2004, o 13:41
Posty: 12860
Lokalizacja: z zajebistego Szczecina
Niezgodzę się Loco, żę Bękarty diabła, były aż takim słabym filmem. Owszem jako całość gówniany jak wiekszośc tego typu filmów, ale wygrał jednym patentem, że dobry-okazał się bardziej zły niz źli hahaha -policjant mi się zajebiście podobał. Ja policjanta zostawił bym do konca.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 2 lis 2007, o 04:30 
Avatar użytkownika
padołamacz

Dołączył(a): 5 sie 2004, o 23:56
Posty: 3450
Lokalizacja: pyrlandia
gadu: 0
Ja nie mówię że był zły. Film był generalnie rzecz biorąc ok, jednak w porównaniu do Ho1000C wypadał słabo, bo bazował już tylko na przemocy.
Też bym zostawił glinę do końca.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 6 lis 2007, o 13:51 
Avatar użytkownika
Alastor

Dołączył(a): 2 sie 2004, o 14:22
Posty: 2376
Lokalizacja: LEGIA WARSZAWA
Polazłem na to Hallowen wczoraj, ale nie z własnej woli bo film akurat wybierała dziewucha :smiech3: Co prawda koleżanka przy co ostrzejszych scenach nie patrzyła, ale chociaż się poprzytulała więc jakiś plus z tego filmu jest :smiech3: :smiech3: Generalnie nie przepadam za takimi filmami więc i ten mi średnio poszedł. Początek fajny, a potem tak jak pisze loco, po ucieczce z więzienia jest już nudnawo, a przedłużająca się końcówka zupełnie mnie wymęczyła.
[spoiler] Jeszcze potem brakowało tylko tego, żeby ten ziomuś padł sobie w ramiona z tą panienką i powiedział do niej: siostro kochana tyle czasu cie szukałem :smiech3: :smiech3:

Tak więc oboje z kina wyszliśmy lekko zawiedzeni, ale wieczór uznaję za udany z powodów innych :smiech3: :smiech3: :smiech3: :smiech3:


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Halloween
PostNapisane: 16 lis 2018, o 15:22 
Avatar użytkownika
padołamacz

Dołączył(a): 5 sie 2004, o 23:56
Posty: 3450
Lokalizacja: pyrlandia
gadu: 0
Zmeczony sesja w RDR poszedlem se wczoraj do kina :>> Seans 22:45 i bez kitu jak reklamy lecialy to bylem sam na sali, ale potem doszly moze jeszcze z trzy parki. Nie mialem oczekiwan ale pol zwiastuna (dalej nie ogladam) napawalo optymizmem tym bardziej, ze na planie krecil sie Carpenter ktory przerobil tez swoja sciezke dzwiekowa. Powrocila tez Jamie Lee Curtis i ma to sens, gdyz film ignoruje wszelkie czesci poza jedynka i stawia sie na pozycji jej bezposredniej kontynuacji. Akcja dzieje sie 40 lat pozniej. Michael po wydarzeniach z pierwszej czesci zostaje zlapany i osadzony w szpitalu psychiatrycznym, w ktorym przez te wszystkie lata nie wypowiada ani slowa. W przeddzien halloween (no akurat wtedy, wiem, ale to w koncu tylko slasher) ma zostac przetransportowany do innej placowki no i wiadomo, ze autobus nie dojezdza do celu. Laurie Strode czyli postac grana przez JLC jest zdruzgotana psychicznie starsza pania, ktorej wydarzenia z pamietnej nocy 40 lat wczesniej odcisnely pietno na psychice i ogolnie calym zyciu, odebrano jej prawa rodzicielskie, ma problemy z alkoholem oraz relacjami z rodzina,zyje sama w domu ktory przebudowala na twierdze szykujac sie na powror Myersa. Jakkolwiek to brzmi, to jej postac zagrana jest swietnie. Inne role sa niezle albo srednie, ale ona kosi caly film. Takie starsze wcielenie Sahry Connor z T2. Jak na tak niewiarygodny z zalozwnia film zostalo to imo bardzo wiarygodnie oddane i mozna smialo kupic scenariusz w ktorym losy postaci potoczyly sie w ten wlasnie sposob. Jamie gra swietnie i jej rys postaci jest godnym przeciwnikiem dla Myersa. Ten z kolei oddany jest chyba najlepiej ze wszystkich czesci, maska jest zrobiona kapitalnie, ruchy postaci, kadry, czuc od niego MOC. Moment w ktorym zaklada maske i wjezdza muza, ja mialem ciary na calym ciele. Ofkoz wielka to zasluga muzyki, ktora Carpenter wraz z synem i kims tam jeszcze troche pozmienial ale jest rownie dobra jak w oryginale a wrecz chyba lepsza, mocniejsza, jeszcze mroczniejsza. Film w kilku miejscach puszcza oczko do starych fanow, juz sam poczatek z pomaranczowymi napisami i rosnaca dynia mnie zniszczyl. Jest tez jedna dluuuuga scena krecona z jednego ujecia, tez ciary. Morderstwa sa rozne, raz pokazany jest tylko efekt a innym razem szczegoly wylewajacego sie mozgu z czaszki, w kazdym razie jest moc. Film ma stonowane barwy, jest brudny.

Teraz minusy bo niestety nie jest tak dobrze jakby moglo byc. Malych kilku bzdurek czy nielogicznych zachowan nie licze, bo to jest slasher i i tak tych glupotek jest malo w porownaniu i nie bola jakos mocno. Minusem jest dla mnie srodkowa czesc filmu. Kilka watkow jest z dupy, niedokonczonych i niepotrzebnych. Debilny watek doktorka. Brakuje tego klimatu "caly czas" ale to jest bardzo trudne do uzyskania (z ostatnich to np. Hereditary) i potrafia to nieliczni i nie zawsze. Kilka humorystycznych scenek czy gadki glupich nastolatkow, mogli to sobie odpuscic ale pewnie chodzilo o to zeby film zadowolil tez mlodziez co po prostu idzie sobie do kina a nie tylko starych dziadkow.
Wychodzac z kina dawalem 6/10 ale zanim dojechalem do chaty to juz bylo 7. W mojej skali ocen to jest bardzo wysoko szczegolnie jesli wziac pod uwage jaki to podgatunek horroru. Jak ktos nie widzial albo nie pamieta warto odswiezyc sobie przed seansem jedynke, bo jest kilka mniej lub bardziej subtelnych nawiazan do oryginalu, chociaz jego znajomosc w ogole nie jwst wymagana by dobrze sie bawic na filmie. Jak na dzisiejsze standardy polecam. Film jest tylko i az po prostu dobry, ze wzgledu na pare momentow z ta muza mam ochote dzis isc na niego drugi raz.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
New Topic Post Reply  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

cron