PS2HARDCORE

Forum użytkowników PlayStation
Home Page FAQ Team Search
  Zarejestruj
Zaloguj 
Wątki bez odpowiedzi Aktywne wątki  

Usuń ciasteczka

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




New Topic Post Reply  [ Posty: 2 ] 
 
Poprzedni | Następny 
Autor Wiadomość
PostNapisane: 4 maja 2010, o 17:46 
Avatar użytkownika
pOtworny pościarz

Dołączył(a): 24 gru 2005, o 11:52
Posty: 1064
Piąty GoW zmierza na konsolę sony :D Ready At Dawn Studios po raz drugi da nam przygody Kratosa na PSP. Tym razem ma się wyjasnić tatuaż i blizna na ryju Kratosa. Gra ma być 25% dłuższa od poprzedniej. Grafika na tych screenach robi wrażenie :)

LINK


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 paź 2011, o 17:38 
Avatar użytkownika
Patapon

Dołączył(a): 6 sie 2004, o 00:56
Posty: 3392
Lokalizacja: pyrlandia
gadu: 0
Ale zwała, nie zauważyłem tego. Przeklejam tu a tamten kasuję.

Ghost of Sparta to druga po Chains of Olympus odsłona GoW na PSP. Co ważne jest to dedykowana produkcja, a nie kolejny sequel. Serię lubię, choć to totalna masherka, ale jakże przyjemna. Rzecz dzieje się jakby pomiędzy częścią pierwszą a drugą. Kratos po obaleniu Aresa został bogiem wojny, ale cały czas dręczą go wizje dotyczące jego przeszłości. Tym razem główna sprawa tyczy się jego brata. Po krótkim wstępie dowiadujemy się, że wbrew temu co Kratos myślał, jest on żywy, w związku z tym trza mu wyruszyć na odsiecz. W tym celu Kratos udaje się na Atlantydę. Już w drodze na statku zaczyna się młócka. Zgodnie z przypuszczeniami w systemie walki nic się nie zmieniło. Znowu podstawową bronią są ostrza Ateny, które można upgradowć za dusze, przyciski tak samo obsadzone jak w ChoO, tyle że magia pod kierunkami cyfrowymi sprawdza się lepiej.

W oczy rzuca się grafioza. Już na początku gra karmi oko sytymi widoczkami, ale to co się potem dzieje przeszło moje oczekiwania. Nie spodziewałem się że ujrzę jeszcze takie coś na mojej przenośnej konsolce. Bezdyskusyjnie jest to najładniejsza gra na PSP. Readyatdawn studios dokonali niemożliwego, ChoO wygląda przy tym jak ubogi krewny (no może przesadzam ale niewiele). Giera zapiera dech widokami i plastycznością grafiki. Żywioły smagają gałki oczne z małego ekraniku PSP. Zajebista lawa, zacinający deszcz, woda podczas nurkowania, ogień - szok i wstrząs. Oświetlenie to bajka - chłopaki pokazali na co stać PSP w tej kwestii, szkoda że dopiero teraz. Może się mylę, a może to kwestia małego wyświetlacza ale szpila momentami imo przebija graficznie obydwie części na PS2 a przynajmniej jedynkę. Rozbłyski podczas walki sprawiają że czasem na ekranie jest taka burda że ledwo co widać, podczas gdy konsola praktycznie nie zwalnia. W każdym razie spadki animacji jeżeli w ogóle są, to kompletnie nie przeszkadzają w grze.

Osobny temat to dźwięk. Ten jest chyba jeszcze lepszy niż grafa. W sumie gierkę odpaliłem bez słuchawek mając przerwę w robocie i poniekąd wydała mi się kolejną popierdółką. Po powrocie do chaty odpaliłem ją ponownie po ciemku ze słuchawkami na uszach i GoS stała się inną grą. Wsiąkłem w epicki klimat pomimo małego ekraniku. Tym którym wydaje się, że rozmach GoW jest niemożliwy do uzyskania na przenośnej konsolce Readyatdawn zagrali na nosie. Tu wylewa się on z wyświetlacza. Powoduje to nieziemska muza, ciary na łapach i plerach to normalka gdy podczas walk wjeżdżają chóralne śpiewy. Muzyka godna największych bitew - cudo. Dźwięki też najwyższa póła. Początkowo odpaliłem z polskim dubbingiem ale mimo szczerych chęci nie zdzierżyłem Lindy. Kratos musi mieć głos czarnucha i koniec.

Rozgrywka za to nie różni się na jotę. W sumie gdyby nie grafa i muza to ta gra przejadłaby mi się już dawno. Cały czas jest masherska sieczka, stwory przypominają te z poprzednich części a niektóre są w ogóle takie same - tutaj minus. Doszła nowa (chyba) umiejętność czyli ogniste miecze (jest osobny pasek) - można dzięki nim rozwalać zbroje i odkrywać pewne przejścia. Schemat jak zwykle idź do przodu, pomieszczenie się zamyka, trzeba wszystkich na jana wysiekać i do przodu. Znudziłoby mi się ale widoczki i rozmach powodują, że szpil jest dla mnie na tyle grywalny, że wziąłem go na raz. Czas gry 10 godzin ale podejrzewam że można by to zrobić w 6, tyle że ja w GoWach w większości chodzę (wydaje mi się, że gra oszukuje z czasem gry i zawyża go). W każdym razie na pewno dłuższy od Chains of Olympus. Rażą wszędobylskie niewidzialne ściany ale tak było zawsze - moim zdaniem trzeba to zmienić, jak i ogólnie formuła gry się na dzień dzisiejszy wyczerpała. Paradoksalnie nie oznacza to, że nie miałbym ochoty pograć w nową część - rozmach tej gry i muza powodują że zrobiłbym to z przyjemnością. W sumie nie grałem jeszcze w trójkę a tam wszystko będzie razy iks pod tym względem.

Kuleją zagadki a właściwie ich całkowity brak, jak również elementy platformowe - wydaje mi się że było ich więcej na PS2 ale mogę się mylić . Te co są są żenująco prostackie - np. balansowanie na belkach z których nie da się spaść. Można sobie za to poruchać.
Aha, duży minus za brak wielkich stworów. Już na początku wyskakuje wielki skurwiel z morza i byłem pewien że im dalej tym będzie więcej - a tymczasem nie było już nic.

Tak czy inaczej jest to chyba ostatni wielki tytuł na PSP i choćby z tego powodu należy w niego zagrać. Przełomu (oprócz grafiki) nie ma, ale mashuje się jak zwykle bardzo przyjemnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
Szukaj:
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
New Topic Post Reply  [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

cron